

To było mega ciekawe doświadczenie, ponieważ Zuzia na codzień jest fotografką tak jak ja. Było to dla mnie coś na miarę testu, żeby wykazać się jak najlepiej przed koleżanką z branży. Całą sesję wykonaliśmy w mojej rodzimej Warszawie, Pomimo że jest to bardzo ruchliwe miasto, i często cieżko znaleźć miejsca gdzie nikt nie wchodzi w kadr, to jednak jest kilka spotów, gdzie nagle z ruchliwego miasta pojawia się obraz miejsca kompletnie pustego, wręcz gotowego być tłem do sesji zdjęciowej. A łącząc to ze światłem zachodzącego słońca, można uzyskać naprawdę fajne efekty. I to na tych zdjęciach doskonale widać




